Drużyna PGS Gaming wraca do gry

Wrzesień 14, 2018 Sylwester Zimon

Po pełnym emocji pierwszym sezonie rozgrywek Esports Business Cup, esportowa reprezentacja PGS Software wraca do gry, aby ponownie zmierzyć się na wirtualnej arenie z innymi miłośnikami komputerowych rozgrywek z różnych zakątków Polski. Nowy sezon rozpocznie się już 17 września 2018 roku i podobnie jak ostatnio gra, w której będziemy rywalizować to CS:GO. Stawka jest wysoka – oprócz tytułu mistrza walczymy o nagrodę pieniężną, które zostanie przekazana na wybrany przez finalistów cel charytatywny.

Zespół PGS Gaming tworzą programiści Java, Frontend i Android z rzeszowskiego biura PGS Software: Adrian „Aidean” Łysakowski, Bartosz „con” Szeliga, Bartosz „barrti” Międlar, Mateusz „Wużyn” Wużyński i Bartosz „Zupa” Rosół. Skład rezerwowy uzupełnia Przemysław „Acravis” Konefał, który dołączył do nas w tym roku po zakończeniu wakacyjnych praktyk, a trenerem teamu niezmiennie pozostaje Jurek „Yavathol” Dörfler.

Doświadczenia naszych graczy sięgają dużo dalej niż ich doświadczenia zawodowe. Często do czasów szkoły podstawowej, gdyż w Counter Strike’a grają w większości przypadków już ponad 10 lat, choć pierwszy sezon Esports Business Cup był ich pierwszym tego typu profesjonalnym turniejem.

Jak sami mówią, CS i pracę programisty łączy nie tylko komputer. – W grze tak jak w pracy, trzeba przede wszystkim myśleć i grać zespołowo – mówi Bartosz Międlar. – CS uczy również podejmowania szybkich i trafnych decyzji – dodaje Jurek Dörfler – Niektórzy mają z tym trudność, a w grze, jak w programowaniu, jeśli nie podejmujesz dobrych decyzji albo je odraczasz i czekasz na to, co się wydarzy, to nie kończy się to dobrze.

Przygotowania do nowego sezonu już trwają. W pierwszej edycji na naszą korzyść zadziałał na pewno element zaskoczenia. Szybko okazało się, że jesteśmy mocnym zespołem, na który trzeba uważać. Teraz jest wiadome, że jesteśmy groźni i na mecze z PGS Gaming trzeba być bardzo dobrze przygotowanym. Ostatecznie byliśmy jedyną firmą programistyczną, która zaszła tak wysoko w rozgrywkach – finaliści byli w większości związani zawodowo z branżą esportową.

Pierwszy sezon rozgrywek zakończyliśmy w finałowej fazie LAN. Jak wspominają gracze, trochę zjadł nas stres i wyszły braki doświadczenia w tego typu rywalizacji na żywo. – Na LANie wszystko działa inaczej, niż grając przez internet w domu – tłumaczy Bartosz Międlar – masz swoją myszkę, klawiaturę i słuchawki, ale reszta sprzętu nie jest twoja. Na turniejowych monitorach całkiem inaczej to wygląda, a ominięcie internetu i łączenie się przez LAN też sprawia, że gra zachowuje się inaczej. Do tego dochodzą mocne esportowe emocje. Trener Dörfler uspakaja jednak, że właściwe wnioski zostały wyciągnięte, a nasz cel to co najmniej ponowne dotarcie do finałów.

O postępach naszej drużyny i najbliższych meczach będziemy informować na naszym firmowym fanpage. Ale kciuki za naszych reprezentantów trzymamy już teraz. Go PGS!

A tak było na naszym ostatnim meczu w fazie LAN Esports Business Cup Season I:

photo by GG League / Maciej Kołek
photo by GG League / Maciej Kołek
photo by GG League / Maciej Kołek

Photo by GG League / Maciej Kołek

Najnowsze wpisy