Jak zorganizować się w domu – porady na czas kwarantanny

10 kwietnia, 2020 Joanna Rychel

Z dnia na dzień nasze życie zmieniło się o 180 stopni. Rodzina, dom, praca zdalna, nauczanie domowe… Jak to wszystko ogarnąć pozostając non stop pod jednym dachem? Hanna Fernandez, project managerka w PGS Software dzieli się swoimi wskazówkami co zrobić, gdy jednocześnie trzeba pracować, dzieci mają lekcje a obiad musi być ugotowany.

Powiedzmy sobie szczerze: praca zdalna, szkoła w domu i kwarantanna to absolutnie nowa sytuacja, do której wszyscy musimy się dostosować. Czy to nie jest mieszanka wybuchowa? Zobaczymy. Pozbawieni pomocy ze strony dziadków, niań, odcięci od przyjaciół, podwórka, sportu z perspektywą „to potrwa nie wiadomo ile” czasami możemy stracić głowę.

Dobra wiadomość: wszyscy jesteśmy w tej samej sytuacji. Razem raźniej. Poniżej kilka spostrzeżeń po niemal miesiącu izolacji z dziećmi w wieku szkolnym, mężem i kotami. Mam nadzieję, że moje wskazówki pomogą Wam spędzić czas kwarantanny jak najlepiej.

Podstawowe sprawy to RODZINA, ORGANIZACJA oraz DYSTANS.

Rodzina, czyli zachowajmy spokój

Postawienie na dobre relacje z członkami rodziny, wzajemne wsparcie i zrozumienie dają podwójną energię i zabezpieczają „tyły”. Zdecydowanie łatwiej jest pociągnąć daily, planowanie, catch up i 1:1 pod rząd, jeśli reszta domowników wie, jak bardzo ważny jest dla Was spokój i że „Tata/Mama/Kochanie” skończy o 15.00.

Wasz największy sojusznik: małżonek/małżonka. Postawcie na nich!

Razem opracujcie strategię: jak znaleźć dzieciom zajęcie, jak zorganizować czas, domowe obowiązki, kto i kiedy zajmie się dziećmi, a kto zrobi zakupy. Zaplanujcie czas na odpoczynek i na wspólne kilka chwil. A przede wszystkim – bez presji! Dajcie sobie oddech i zaufajcie sobie.

Otwarte postawienie sprawy ze wszystkimi członkami rodziny pozwoli na określenie jasno godzin, w których każdy potrzebuje chwili spokoju. Wtedy wszyscy będą wiedzieć, kiedy mama ma calla, kiedy tata potrzebuje 2 godzin na development, a kiedy jest pora na wspólne odrabianie lekcji.

Małe dzieci będą potrzebowały uspokojenia, starsze faktów i rzeczowego wytłumaczenia, o co chodzi z tym Covidem. Przygotujcie się na nocnych gości w sypialni i na parę wybuchów niekontrolowanej złości. To normalne. Można to zmniejszyć przez osobisty spokój (dzieci wszystko widzą i słyszą) i ograniczenie napływu informacji. Jeśli planujecie pogadać z koleżanką przez telefon na temat wirusa lub obejrzeć telewizję, zróbcie to za zamkniętymi drzwiami, albo gdy dzieci śpią.

Nie zaniedbujcie odpoczynku! Spokojny (w miarę) sen i wsparcie drugiej połowy dadzą Wam siły na następny dzień.

Organizacja, planowanie i jeszcze raz organizacja!

Rodzina to mały zespół. Wykorzystajmy więc to, czego nauczyła nas praca.

Planowanie i wizualizacja

Odpowiednio zaplanowany dzień pozwala spokojnie przejść przez zadania.  Może to jest właśnie ten moment, kiedy nareszcie na lodówce pojawi się rozpiska zadań z podziałem na dzieci i rodziców? Najlepiej, jeśli wypełni ją cała rodzina razem. Koniec z pytaniem „Kto ma dziś nakarmić kota?” i „Na kogo czeka zmywarka?”. To działa! Sprawdziłam!

Elementy rutyny też się przydają. Śniadanie, szkoła, praca mamy, przerwa taty, obiad, czas odpoczynku, podwieczorek, pranie, itd. Wywieszenie programu dnia dla wszystkich w widocznym miejscu daje dzieciom poczucie bezpieczeństwa i pomaga odnaleźć się w ciągu dnia. A Wam daje argumenty do dyskusji „kiedy mogę oglądać TV?”, nie mówiąc już o jasnej komunikacji kiedy pracujecie.

Posiłki

Bardzo ważny element – posiłki. Wasza rodzina i Wy potrzebujecie energii i nieco przyjemności z jedzenia.

Nie da się ugotować smacznego i zbilansowanego obiadu dla całej rodziny w 15 minut. Makaron przez cały tydzień nie przejdzie. Catering, półprodukty czy świeże warzywa? Zaplanujcie menu, zakupy i sposoby dostawy na kilka dni do przodu  a jedzenie przygotujcie dzień wcześniej. Ustalcie, kto zajmuje się danym posiłkiem.

Sprzęt

Sprawdźcie, co macie na stanie i co trzeba dokupić. Tusz do drukarki? Ryza papieru? Dodatkowa myszka? Stary PC spod biurka, laptop z szuflady – czas reanimować co się da. Wasi mali Einsteini dostają dziesiątki poleceń od nauczycieli, niezbędne są im pomoce naukowe. Nie dajcie się zaskoczyć 🙂 Przygotujcie się na to.

Godziny pracy

Jeżeli to możliwe, stańcie się rannymi ptaszkami. Wstanie przed całą rodziną da Wam czas na uporanie się z częścią swojej pracy zanim przyjdą zadania ze szkoły i będziecie musieli zająć się polskim lub przyrodą. Zaplanujcie czas na wprowadzenie dzieci w zadania – to pozwoli uniknąć pojawienia się latorośli na Waszym callu, gdzie z rozpaczą w oczach będzie wołać o pomoc.

Pogódźcie się również z pracą wieczorem. Niestety, czasami nie da się zrobić wszystkiego, gdy wokół panuje zgiełk.

Dystans

Trudno wytłumaczyć 3-latkowi, że TERAZ WŁAŚNIE MAM CALLA , a nawet 11-latek w panice „bo mi nie działa to zadanie co mi podesłali” też nie jest w stanie przyswoić najprostszych poleceń.

Lepiej poświęcić te „parę” cennych minut i odnaleźć misia, uspokoić dziecko, odblokować komputer, by potem móc w spokoju kontynuować pracę. Otwarcie uprzedźcie uczestników spotkania, że macie dzieci. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że większość z nich także, więc z pewnością wykażą się zrozumieniem.

W ostateczności możecie wziąć pociechę do kamery, by przywitała się i zobaczyła, z kim pracuje rodzic.  Zwykłe „hello” uspokaja i dziecko, i Was. W końcu jesteśmy ludźmi.

Spokój, tylko spokój może nas uratować. I planowanie!

Powodzenia!

 

Najnowsze wpisy